Wyobraź sobie gigantyczną pizzę. Akcja to nic innego jak jeden mały kawałek tej pizzy, z tą różnicą, że zamiast restauracji dzielona jest konkretna firma – a dokładniej Spółka Akcyjna (SA). Kiedy duże przedsiębiorstwo potrzebuje pieniędzy na budowę nowych fabryk, rozwój technologii czy globalną ekspansję, dzieli swój majątek na miliony małych części i sprzedaje je na giełdzie. Kupując choćby jedną taką część, stajesz się akcjonariuszem, czyli oficjalnym współwłaścicielem biznesu. Od tej pory rynkowe sukcesy i porażki tej firmy zaczynają bezpośrednio wpływać na stan Twojego portfela.
Aby kupić kawałek wybranej spółki akcyjnej, nie musisz jechać do Warszawy na Książęcą ani dzwonić do maklera, krzycząc do słuchawki jak na filmach o Wall Street. Dzisiaj cały ten proces odbywa się w pełni cyfrowo za pośrednictwem domu maklerskiego lub licencjonowanego brokera internetowego.
Bardzo często możliwość założenia takiego konta ma już Twój własny bank w swojej standardowej aplikacji mobilnej. Cała procedura sprowadza się do trzech prostych kroków:
• Krok 1: Zakładasz internetowy rachunek inwestycyjny (maklerski) – trwa to zazwyczaj kilka minut.
• Krok 2: Przelewasz na niego dowolną kwotę startową ze swojego konta bankowego.
• Krok 3: Wyszukujesz interesującą Cię spółkę po jej nazwie lub skrócie giełdowym (tzw. tickerze) i klikasz „Kup”.
Bycie współwłaścicielem to nie tylko suchy zapis w aplikacji maklerskiej, ale przede wszystkim konkretne prawa akcjonariusza, które chronią Twoje interesy:
• Prawo do dywidendy: Jeśli firma wypracuje zysk, masz pełne prawo do otrzymania swojej części tych pieniędzy w postaci gotówki wypłacanej bezpośrednio na Twoje konto.
• Prawo głosu: Możesz brać udział w walnych zgromadzeniach i współdecydować o przyszłości spółki, wybierając na przykład jej władze.
• Prawo poboru: To niezwykle ważna tarcza obronna dla dotychczasowych inwestorów. Jeśli spółka S.A. postanowi wyemitować kolejną, nową partię akcji, Ty masz pierwszeństwo ich zakupu przed ludźmi z zewnątrz. Dzięki temu możesz dokupić nowe udziały i obronić swój dotychczasowy, procentowy wpływ na firmę przed tak zwanym „rozwodnieniem”.
Jak zarabia się na akcjach?
Giełda daje Ci dwie niezależne, bardzo przyjemne ścieżki do pomnażania Twojego kapitału:
• Zysk kapitałowy (wzrost ceny): To klasyczna, intuicyjna zasada „kup tanio, sprzedaj drogo”. Jeśli kupisz akcję prężnie rozwijającej się firmy technologicznej za 100 zł, a po dwóch latach jej wartość wzrośnie do 180 zł, to decydując się na sprzedaż, zarabiasz czyste 80 zł na jednej sztuce (pomijając prowizje).
• Dywidendy: Niektóre dojrzałe, stabilne przedsiębiorstwa (np. z sektora energetycznego czy bankowego) regularnie dzielą się swoimi zyskami z inwestorami. Oznacza to, że nawet jeśli nie sprzedasz swojej akcji i trzymasz ją w portfelu, firma raz lub kilka razy w roku przelewa żywą gotówkę bezpośrednio na Twoje konto maklerskie jako nagrodę za to, że jesteś jej współwłaścicielem.
Jak można stracić na akcjach?
Inwestowanie na giełdzie to nie jest jednostronna ulica pełna sukcesów, dlatego jako świadomy inwestor musisz poznać i zaakceptować drugą stronę medalu. Pieniądze tracisz w dwóch głównych sytuacjach:
• Spadek wartości rynkowej: Jeśli firma zanotuje słabsze wyniki finansowe, jej produkty przestaną się sprzedawać lub na całym świecie wybuchnie kryzys gospodarczy, cena Twoich akcji może spaść ze 100 zł na 60 zł. Pamiętaj: dopóki ich nie sprzedasz, jest to jedynie strata wirtualna (na papierze). Jeśli jednak ulegniesz panice i klikniesz przycisk „Sprzedaj”, zamieniasz ją w stratę realną i bezpowrotnie tracisz 40 zł.
• Bankructwo spółki: To najczarniejszy, choć rzadki scenariusz w przypadku giełdowych gigantów. Jeśli firma całkowicie upadnie i zostanie zlikwidowana, jej akcje stają się bezwartościowymi cyfrowymi zapisami, a Ty tracisz 100% zainwestowanych pieniędzy .
Do tej lekcji przypisany jest test: Akcje czyli kawałek spółki
Rozwiąż Quiz (Coming Soon)