Najprościej rzecz ujmując, inflacja to ogólny wzrost cen towarów i usług w całej gospodarce. Nie mówimy tu o sytuacji, gdy przez słabe zbiory drożeją tylko pomidory, ale o momencie, gdy w tym samym czasie płacisz więcej za prąd, paliwo, fryzjera i zakupy spożywcze. Z inflacją nierozerwalnie wiąże się pojęcie siły nabywczej, czyli realnej wartości Twoich pieniędzy, która określa, jak dużo dóbr możesz za nie w danej chwili kupić. Kiedy inflacja rośnie, siła nabywcza Twojego portfela automatycznie spada. Oznacza to, że mając w ręku dokładnie ten sam banknot stuzłotowy, z każdym kolejnym rokiem wynosisz ze sklepu coraz lżejszy koszyk zakupów, ponieważ te same rzeczy po prostu kosztują więcej.