Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego wydanie 200 zł na kolację przychodzi z łatwością, a przelanie tych samych 200 zł na konto oszczędnościowe jest już zadaniem niemal niewykonalnym? To nie jest kwestia Twojego lenistwa. To wojna domowa w Twojej głowie. Z jednej strony masz w sobie wewnętrznego jaskiniowca, który krzyczy: "Chcę przyjemności teraz! Jutro mogę nie żyć!". Z drugiej strony szepcze do ciebie wewnętrzny planista, "Musimy myśleć o emeryturze za 30 lat". W tej walce jaskiniowiec prawie zawsze wygrywa, bo jego krzyk jest głośniejszy. Dlatego, aby skutecznie oszczędzać, nie możesz walczyć z jaskiniowcem. Musisz go przechytrzyć.
Aby zrozumieć, jak przestać cierpieć przy odkładaniu pieniędzy, musimy zrozumieć zjawisko zwane w psychologii Awersją do Straty. Twój mózg odczuwa ból straty dwa razy mocniej niż radość z zysku. Kiedy zabierasz sobie pieniądze z konta bieżącego, by je odłożyć, Twój mózg interpretuje to jako stratę
Większość ludzi stosuje intuicyjny, ale wadliwy wzór:
Zarabiam ➔ Płacę innym ➔ Oszczędzam to, co zostanie.
Problem ten zdefiniował Merphy który powiedział że, "Wydatki zawsze rosną tak, by dorównać dochodom". Jeśli masz na koncie 5000 zł, Twój mózg znajdzie sposób, by wydać 5000 zł. Pod koniec miesiąca dla Ciebie zostaje okrągłe zero.
Spróbuj odwrócić ten schemat by wyglądał następująco
Zarabiam ➔ Płacę Sobie (Oszczędzam) ➔ Wydaję resztę.
Pomyśl o tym tak: Kiedy dostajesz pensję, państwo już zabrało podatki. Czy płaczesz nad tymi pieniędzmi co miesiąc? Nie, bo ich nie widzisz. Dostosowałeś swoje życie do kwoty netto. Jeśli zabierzesz pieniądze na samym początku, Twój mózg potraktuje pozostałą kwotę jako "całość dostępnych środków" i naturalnie dostosuje do niej wydatki.
Automatyzacja
Jeśli co miesiąc musisz ręcznie robić przelew na konto oszczędnościowe, za każdym razem musisz podejmować decyzję. A każda decyzja to szansa dla Twojego "wewnętrznego jaskiniowca", by powiedzieć: "Nie. W tym miesiącu są urodziny Ani, odłożymy w przyszłym".
Rozwiązaniem jest Automatyzacja. To Twoje znieczulenie. Ustaw Zlecenie Stałe na dzień po wypłacie. Pieniądze znikną, zanim zdążysz się do nich emocjonalnie przywiązać. Z godnie z powiedzeniem Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Po 3 miesiącach zapomnisz, że
Zmień Etykiety
Twój mózg nienawidzi nudy. Konto o nazwie "Oszczędności" brzmi jak dieta o chlebie i wodzie. Łatwo z niego podkraść pieniądze, bo nie czujesz, że robisz sobie krzywdę.
Ale co, jeśli zmienisz nazwę konta? Spróbuj zabrać pieniądze z konta o nazwie: Moja Willa w Hiszpanii lub Bezpieczeństwo Moich Dzieci.
Jeśli nadasz emocjonalny cel i konkretną nazwe swoim obszernością drastycznie zmniejszy ci się chęć wypłacania z nich środków. Kradzież z konta "Oszczędności" to statystyka. Kradzież z konta "Willa" to niszczenie własnych marzeń.
Stwórz Pasek Postępu
Dlaczego wydawanie pieniędzy przychodzi nam tak łatwo? Bo każde "piknięcie" kartą daje nam natychmiastowy strzał dopaminy. Czujemy się dobrze tu i teraz. Oszczędzanie jest w tym zestawieniu na straconej pozycji: jest nudne, niewidoczne i nie daje natychmiastowej gratyfikacji. Aby wygrać tę walkę, musisz zgrywalizować swoje finanse. Musisz oszukać swój mózg, by czerpał radość z zatrzymywania pieniędzy, a nie ich wydawania.
Jak to zrobić? Zmień liczby w obraz.
Narysuj lub wydrukuj prosty wykres. Pasek postępu znany z gier lub słoik do zamalowywania. Powieś go w miejscu, na które patrzysz codziennie np. na lodówce. Za każdym razem, gdy zrobisz przelew na konto oszczędnościowe chwyć marker i zamaluj odpowiedni kawałek paska. Ten fizyczny gest zamalowywania pola staje się Twoim nowym strzałem dopaminy. Dzięki wizualizacji zamieniasz abstrakcyjne cyferki na koncie w realne poczucie dumy i satysfakcji. Oszczędzanie przestaje być wyrzeczeniem, a staje się grą, w której chcesz zdobyć jak najwięcej punktów.
Często osoby które chcą zacząć oszczędzać mówią "Ale mnie nie stać na odkładanie 20% pensji". Jest to jak najbardziej zrozumiałe. Próba nagłego odcięcia tak dużej kwoty z domowego budżetu boli. To szok dla Twojego stylu życia i przyzwyczajeń. Dlatego zamiast rzucać się na głęboką wodę, zastosuj technikę gotującej się żaby. Legenda głosi, że jeśli wrzucisz żabę do garnka z wrzątkiem, ta natychmiast wyskoczy, by ratować życie szok termiczny będzie zbyt gwałtowny. Jeśli jednak włożysz tę samą żabę do letniej wody i będziesz bardzo powoli podkręcać gaz, żaba nie zauważy różnicy. Jej ciało będzie stopniowo adaptować się do rosnącej temperatury. Zanim zorientuje się, że woda jest gorąca, będzie już "ugotowana”.
Twój mózg reaguje na nagłe cięcia wydatków tak jak żaba na wrzątek, buntem i rezygnacją. Dlatego musisz "podkręcać temperaturę" powoli. W pierwszym miesiącu ustaw stałe zlecenie na zaledwie 1% Twoich zarobków. Jeśli zarabiasz 4000 zł, odłóż 40 zł. Czy Twoje życie zawali się przez brak 40 zł? Nie. Prawdopodobnie nawet nie zauważysz ich braku na koncie. W następnym miesiącu zmień zlecenie na 2%. Różnica jest wciąż niezauważalna dla Twojego komfortu życia. W kolejnych miesiącach zwiększaj stawkę do 3%, potem 4%...
Zwiększaj kwotę powoli. Twój mózg będzie adaptował się do nieco mniejszej kwoty "na życie" stopniowo, bez szoku i wyrzeczeń. Zanim się zorientujesz, będziesz oszczędzać 10-15% pensji, w ogóle tego nie czując dokładnie tak, jak żaba nie czuła rosnącej temperatury.
Do tej lekcji przypisany jest test: Psychologia Oszczędzania
Rozwiąż Quiz (Coming Soon)