Najprościej, finanse osobiste to sztuka zarządzania Twoimi własnymi pieniędzmi, aby osiągnąć Twoje życiowe cele. To nie jest zaawansowana matematyka ani giełdowe analizy. To zestaw codziennych nawyków i świadomych decyzji. Pomyśl o tym jak o byciu kapitanem swojego własnego statku. Ty decydujesz, skąd bierzesz zasoby czy twoje wpływy, jak je rozdzielasz czyli budżetowanie, gdzie płyniesz czyli twoje cele i jak omijasz burze czyli zarządzanie ryzykiem.
Twoje kapitańskie obowiązki można podzielić na kilka kluczowych obszarów:
1. Planowanie finansowe
2. Oszczędzanie
3. Zarządzanie zobowiązaniami
4. Inwestowanie
5. Zarzadzanie ryzykiem
Planowanie finansowe czyli twoja mapa skarbów
Wyobraź sobie, że jesteś kapitanem statku, a Twoja pensja to paliwo na miesięczny rejs. Budżet to nic innego jak Twoja mapa nawigacyjna. Bez niej dryfujesz bez celu, a paliwo skończy się zanim dopłyniesz do portu. Mapa pokazuje Ci dokładnie, ile paliwa przeznaczasz na opłaty portowe (czynsz, rachunki), ile na prowiant (jedzenie), a ile na rozrywkę na lądzie (wyjścia, hobby). Pamiętaj mapę rysujesz przed wypłynięciem! Planujesz, dokąd pójdą Twoje pieniądze, zanim jeszcze je wydasz. Nie chodzi o to, by odmawiać sobie wszystkiego. Chodzi o świadome decyzje. Zamiast zastanawiać się pod koniec miesiąca, gdzie "uciekły" pieniądze, Ty świadomie kierujesz je tam, gdzie chcesz.
Nawet najlepszy kapitan może trafić na sztorm. W finansach takim sztormem jest niespodziewana awaria samochodu, nagła choroba lub utrata pracy. Właśnie dlatego potrzebujesz Koła Ratunkowego też poduszką bezpieczeństwa. To pieniądze odłożone specjalnie na takie kryzysy.
Twoje koło ratunkowe powinno być łatwo dostępne, tak aby w każdej chwili można było z niego skorzystać ale żeby było oddzielone od codziennych wydatków. Dobrym pomysłem jest odkładanie pieniędzy na koncie oszczędnościowym. Niech nie kusi! Eksperci radzą, by zgromadzić tam równowartość 3 do 6 miesięcy Twoich wydatków. Dzięki temu, gdy coś pójdzie nie tak, nie musisz brać drogiego kredytu by utrzymać się na powierzchni.
Ale oszczędzanie to nie tylko czarna godzina! To także zbieranie na cele. Chcesz popłynąć na wymarzone wakacje? Kupić nowy komputer? To Twoje krótkoterminowe cele. Zakup domu? To cel długoterminowy. Na każdy z nich warto oszczędzać na oddzielnych "kupkach" czyli subkontach. Najlepszy sposób, by to robić skutecznie? Płać najpierw sobie ustaw zlecenie stałe, by zaraz po wypłacie część pieniędzy automatycznie lądowała na Twoich kontach oszczędnościowych.
statek
Każdy statek potrzebuje balastu, by stabilnie płynąć i się nie przewrócić. W finansach dobry dług działa jak taki balast. To zobowiązanie, które bierzesz, by zdobyć coś o dużej wartości, co z czasem zyska. Klasycznym przykładem jest kredyt hipoteczny na zakup domu. Pomaga Ci on "ustabilizować" Twoją pozycję majątkową.
Problem pojawia się, gdy zamiast balastu, masz dziurę w kadłubie. To jest zły dług. Mówimy tu o wysoko oprocentowanych kredytach konsumenckich, limitach na karcie kredytowej czy chwilówkach branych na bieżące wydatki lub zachcianki. One nie budują Twojego majątku, a jedynie powoli Cię topią przez wysokie odsetki. Jesteś wtedy niewolnikiem długu, a nie jego panem.
Jak zarządzać balastem? Po pierwsze, unikaj złego długu jak rafy koralowej. Po drugie, jeśli już masz taki dług, stwórz plan ataku.
Oszczędzanie jest kluczowe, ale samo trzymanie pieniędzy w porcie (na koncie) nie sprawi, że dopłyniesz do odległych krain bogactwa. Dlaczego? Bo na morzu panuje silny, przeciwny prąd zwany inflacją. Inflacja to cichy złodziej, który sprawia, że Twoje pieniądze z roku na rok tracą na wartości a więc za 100 zł dziś kupisz mniej niż rok temu. Tu wchodzi Silnik Statku, czyli inwestowanie. Zamiast tylko chronić pieniądze, każesz im ciężko pracować. Inwestując, "kupujesz" kawałek silnika innej firmy czyli akcje lub pożyczasz komuś pieniądze za procent np. obligacje czy lokaty bankowe. Celem jest to, by Twoje pieniądze rosły szybciej niż zjada je inflacja.
Najpotężniejszą siłą w Twoim silniku jest procent składany, nazywany przez Einsteina ósmym cudem świata. To proste, twoje zyski zaczynają generować kolejne zyski. To jak kula śnieżna. Im wcześniej uruchomisz silnik zaczniesz inwestować, możesz nawet małe kwoty, tym większą kulę zdołasz utoczyć.
Zarzadzanie ryzykiem czyli Systemy Bezpieczeństwa
Masz już Mapę, Koło Ratunkowe, kontrolujesz Balast i masz sprawny Silnik. Twój statek płynie świetnie! Ale co, jeśli nagle uderzy w niego piorun (ciężka choroba), złamie się maszt (wypadek) albo w porcie wybuchnie pożar (spłonie dom)? Nawet najlepszy plan finansowy może zostać zrujnowany przez jedno nieszczęśliwe zdarzenie. Właśnie dlatego potrzebujesz Ochrony, czyli ubezpieczenia. To są Twoje systemy bezpieczeństwa. Płacisz niewielką, regularną składkę jak za przegląd techniczny statku, aby w razie katastrofy nie stracić całego dorobku życia. Ubezpieczenie na życie chroni Twoją rodzinę, gdyby Ciebie zabrakło. Ubezpieczenie zdrowotne daje dostęp do leczenia. Ubezpieczenie mieszkania chroni Twój "port". To nie jest wydatek to transfer ryzyka. Płacisz trochę, by nie musieć płacić fortuny, gdy zdarzy się najgorsze.
Po co to wszystko robić? Prawdziwym celem finansów osobistych nie jest po prostu "bycie bogatym". Celem jest wolność finansowa. Wolność finansowa to stan, w którym Twoje finanse nie powodują stresu. To możliwość podejmowania życiowych decyzji w oparciu o to, co chcesz robić, a nie o to, co musisz robić, żeby zapłacić rachunki. To bezpieczeństwo dla Ciebie i Twojej rodziny. To umiejętność, której można się nauczyć, krok po kroku.
Do tej lekcji przypisany jest test: Czym są Finanse Osobiste?
Rozwiąż Quiz (Coming Soon)